piątek, 20 maja 2011



 W maju 2011 r. Deutche Bank Research przeprowadził badanie związane z mediami społecznościowymi z których jasno wynika, że bogatsi użytkownicy coraz chętniej i częściej korzystają z Social Media. Poniżej prezentujemy kilka kluczowych treści z tego raportu. Badanie dotyczyło oczywiście społeczeństwa niemieckiego.

       Social media jest głęboko zakorzeniony w życiu codziennym każdej osoby. Około 40%
użytkowników Internetu w Niemczech korzysta z serwisów społecznościowych przynajmniej okazjonalnie. Inne badania wskazują na jeszcze większy procent. Typowy użytkownik jest związany z więcej niż 130 kontaktami. Obecnie jest mało prawdopodobne, że ten wzorzec będzie się zmniejszał.


      Studenci oraz generalne młode, dobrze zarabiające osoby są siłą napędową portali społecznościowych. Jednak wśród osób powyżej 30 roku życia widać jak wysokość uzyskiwanego dochodu wpływa na rejestrowanie się w portalach społecznościowych. Zależność okazuje się prosta – osoby, które zarabiają więcej korzystają z social media częściej.




      W Niemczech większość nowych produktów finansowych jest kupowana w Internecie lub ich zakup jest poprzedzony wnikliwymi analizami online produktów. Oczywiście dominująca większość osób zakupujących usługi finansowe poprzez Internet to młodsi klienci ale nawet osoby powyżej 60 roku życia rzadko decydują się na zakup usługi, bez wcześniejszego sprawdzenia jej w Internecie. Wnioski są proste: finansowe przedsiębiorstwa muszą znaleźć sposób na komunikują się z klientami online.



Użytkownicy mediów społecznościowych przejawiają coraz silniejsze zapotrzebowanie na informacje finansowe dostępne w Internecie a mniej dążą do kontaktu bezpośredniego z konsultantem. Zainteresowani są informacjami o wszystkich rodzajach produktów finansowych. A kontakt typu f2f jest coraz mniej dla nich ważny. Stwarza to np. przed bankami potrzebę zapewnienia stosownych informacji z wykorzystaniem nowych kanałów komunikacji - Internetu.



            Klienci oczekują wymiernych korzyści w kontaktach z bankami w sferze social media. Chcą czegoś więcej niż wzniosłe pogawędki. Nawet amerykańscy konsumenci są sceptycznie nastawieni gdy firma z branży finansowej chce się połączyć z nimi za pomocą mediów społecznych. Ale jeśli już bank ma dla nich specjalne oferty wtedy bardzo szybko klikają np. „Lubię to”.







Zainspirowani tym badaniem postanowiliśmy sprawdzić jak wyglądają fan page’a największych polskich banków. Ilu mają znajomych? Czy urządzają konkursy? Czy dzięki śledzeniu ich losu w social media My klienci możemy coś zyskać?

Oto wyniki:
Raiffeisen Bank – praktycznie nie istnieje na fb.
Kredyt Bank – 124 znajomych. Nic się nie dzieje.
Bank Handlowy w Warszawie – praktycznie nie istnieje na fb.
Bank Millennium – 38 znajomych. Nic się nie dzieje.
Bank Zachodni WBK – NARESZCIE COŚ ! 17.747 znajomych ! Wiele postów, są konkursy, użytkownicy chętnie komentują, zdjęcia.
ING Bank Śląski – 218 znajomych. Nic się nie dzieje.
BRE BANK – 130 znajomych. Nic się nie dzieje.
Bank Pekao – przemilczę.
PKO Bank Polski – 8.155 znajomych. Mają Szymona i robią z niego wymierny użytek. Widać, że stonka odświeżana systematycznie i jest na nią pomysł.

Ewidentnym zwycięzcą naszego konkursu zostaje BANK ZACHODNI WBK. Niestety nagrody dla niego nie mamy ale polecamy fan page’aJ
Jeżeli skrzywdziłem Wasz bank i nie uwzględniłem go na liście to licze na inwencję !

No i na koniec: 5,879 people like Deutsche Bank Group.

źródło: http://www.dbresearch.com


czwartek, 5 maja 2011

Jak stworzyć efektywną reklamę i zwiększyć sprzedaż?

Każdego dnia napotykamy się na reklamy  na ulicy, w telewizji, radiu, prasie. Każdy próbuje wcisnąć nam swój produkt, uznając go za niezbędny do życia. Nachalność i powszechność reklam sprawia, że stajemy się na nie obojętni, nie zwracamy uwagi na coraz większe i bardziej kolorowe plakaty. Tony ulotek, które odnajdujemy w skrzynkach automatycznie oraz bezmyślnie lecą do kosza na śmieci. Tradycyjna reklama w postaci billboardu czy spotu reklamowego w mediach swoje pięć minut ma już zdecydowanie za sobą. Potencjalny klient stał się bardziej wyrafinowany. Oczekuje on od sprzedawcy rzetelnej oraz obiektywnej wiedzy na temat oferowanego produktu. Przedsiębiorcy bezmyślnie przeznaczają olbrzymie sumy pieniędzy na tradycyjny marketing, nie zwracając uwagi na słabnący odzew.

Zatem jak skutecznie się rozreklamować i zdobywać zaufanie klientów, nie marnotrawiąc gotówki, czasu oraz pracy?

Po pierwsze, reklama musi być przemyślana, musi mieć swój konkretny cel. Nie można traktować jej mechanicznie i schematycznie. Powielanie tych samych haseł oraz spotów do mas nie przyniesie porządanego efektu.
Produkt czy usługa danej firmy zazwyczaj kierowana jest wyłącznie do wąskiej grupy odbiorców, więc po co wydawać fundusze na reklamę, która zobaczy każdy, nie mając pewności czy trafi do tych jednostek, do których celujemy?Najważniejsze jest indywidualne podejście do klienta oraz zrozumienie jego potrzeb. Postaw się w jego roli!

Po drugie, w dzisiejszych czasach klient oczekuje profesjonalnej obsługi. Przed udaniem się na zakupy, zapoznaje się on z opiniami na temat produktu, jego specyfikacją i opisem. Dlatego bardzo istotny jest bezpośredni kontakt z potencjalnym klientem. Trzeba z nim rozmawiać, doradzać, a nie "wykrzykiwać" puste slogany za pośrednictwem plakatów czy ulotek.

Co zrobić, aby wyprzedzić konkurencję i powiększyć sprzedaż? O tym opowiem w następnym poście...

witaaaam!

Słowami Pana Globisza chciałbym przywitać serdecznie na blogu poświęconemu szeroko pojętej reklamie. Jako zespół postawiliśmy sobie za cel budowanie jak najskuteczniejszych form reklamy. Naszym konikiem stał się inbound marketing (marketing sieciowy), który jako nowa dziedzina marketingu otwiera przed firmami nowe możliwości.

Na początku chcielibyśmy zapoznać was z teorią inbound marketingu oraz przedstawić ciekawe rozwiązania i kampanie reklamowe!
Zapraszamy również na naszego fanpage'a na facebooku: www.facebook.smrstudio.pl oraz na naszą stronę internetową www.smrstudio.pl (no może nie od razu, ponieważ jest w przebudowie :), ale już wkrótce !)

Myślę, że również słowami Pana Globisza możemy rozpocząć naszą działalność na blogu: TERAZ!